Członkowie

Obserwatorzy

niedziela, 29 czerwca 2014

Coś do kawy

Witam serdecznie wszystkich :)
Dziś w końcu mogę pokazać moje prace. Trochę skromnie, ale zaczęły się wakacje dla mojego dziecka, więc mogę więcej czasu poświęcić na malowanie :)
W piątek babcia odebrała Tomka z przedszkola, zabrała go na weekend, a dziś zawieźliśmy go do drugiej babci, z którą spędzi tydzień lub dwa.
 
Na początek coś do kawki. Podkładki pod kubek z muzycznym akcentem, przybrudzone patynką.
 


i druga strona podkładek. Zawsze je ozdabiam dwustronnie. Tym razem rudy liść i tylko lekko popryskane brązową farbą.

 
I kolejna rzecz, to dawno nie zdobione przeze mnie szkło. Podrzucony słoiczek po kawie, ozdobiony pewnie też będzie służył do kawy :)
 

 

 
Wszystkim, którzy rozpoczynają wakacje, lub je planują w najbliższych tygodniach życzę ładnej pogody i dużo wrażeń. Ja po raz kolejny już o wakacjach tylko pomarzę :( Może wygospodarujemy jakiś weekend aby pojechać z Tomkiem gdzieś, bo jest już na tyle duży, że zauważa to, że inne dzieci jadą na wakacje z rodzicami, a on tylko z babcią. Muszę więc pomyśleć o jakimś ciekawym miejscu, do którego nie pojedziemy pół dnia z Poznania. A może Wy macie jakąś ciekawą propozycję? Odzwyczaiłam się od planowania wyjazdów...
 
Idę malować, korzystając z wolności. Zaglądajcie, bo będę częściej wrzucać coś nowego.
 
Pozdrawiam gorąco
Mirella

3 komentarze:

  1. bardzo ładne podkładki ale słoiczek-cudny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. podkłądki śliczne!!! musze sobie też wykonać :):) słoik cudny- też nierobiłam jeszcze, ale kawy niepijamy z mężem wieć może kiedyś się dopiero przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkładeczki fajne, bardziej podoba mi się muzyczna strona :) Słoiczek nie moje klimaty, ale doceniam ładną kompozycję, fajne cieniowania i dodane różyczki, które dodają pracy uroku :)
    Niestety Poznań nie moje okolice, więc nic nie podpowiem. Ale myślę, że kawałek zieleni, a może jakiś park rozrywki będzie też fajną opcją :)
    My jesteśmy po tygodniowym urlopie, wyjazdy nie wypaliły, bo Maks zachorował na szkarlatynę... ot! samo życie ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jest mi szalenie miło, kiedy zostawiacie ślad po sobie. Wasze uwagi motywują mnie zawsze do dalszej pracy :o)