Członkowie

Obserwatorzy

poniedziałek, 30 września 2013

Muzycznie...

Witam Was serdecznie.
Weekend spędziliśmy u babci. Tomek ucieszył się na nowe pudełko na skarby, jak je dostał, przytulił się i powiedział mi do ucha: "marzyłem o takim". Słodkie to było, szczególnie, że cały czas jeszcze wzrusza mnie mój mały bąbel. Te małe łapki, słodki buziak i jak się przytuli to serce człowiekowi rośnie. Przez całą sobotę twierdził, że zostaje u babci na kolejny tydzień. Jeszcze w niedzielę zapytał kiedy wyjeżdżamy. I zarządził, że nie po obiedzie, ale po podwieczorku. Więc zjedliśmy obiad, wypiliśmy kawę i zjedliśmy podwieczorek. Zaczęliśmy się zbierać i w tym momencie Tomek zaczął tak płakać, jakby zabrano mu jego kochaną tulankę. Matko jak płakał, łezki kapały mu z policzków na koszulkę, z nosa leciało... trudno mi było go uspokoić, jakby nie rozumiał, że mówię, że nie ma sprawy, pakujemy się i jedziemy do domu wszyscy.
Tak więc rodzina w komplecie, Tomek dziś poszedł do przedszkola z całym wiaderkiem kasztanów, które wspólnie z babcią uzbierali.
 
A ja prezentuję jedna z prac zrobionych w minionym tygodniu pod nieobecność dziecka. Teraz będę tylko prezentować to co zrobiłam a trochę tego jest, bo w sumie osiem prac różnych wyszło i regał dla Gosi się cały czas robi, więc nie mogę uznać tego czasu za zmarnowany.
Ucierpiał na tym wszystkim tylko dom, bo z obowiązków domowych wszystko zeszło na plan dalszy, ale nadgonię, na pewno.
 
 
 
Pozdrawiam
Mirella

piątek, 27 września 2013

Pudełko na kredki dla Tomka

Witam,
tygodniowa praca nad skrzynkami, pudełkami, regałem i innymi drobiazgami owocuje pierwszymi skończonymi egzemplarzami.
Dziś pudełko na kredki dla mojego syna. Wspominałam wcześniej, że sam sobie wybrał obrazki, zrezygnował z rysunku statku i  ma pluszaki, każde po przejściach, bo z jakaś łatką gdzieś naszytą... Wyglądają fajnie, mam nadzieję, że jak jutro je zawiozę do babci to będzie zadowolony i mu się spodoba. Jak znam moje dziecko kredek tam nie będzie, prędzej jakieś samochodziki, bo przecież Tomek kredki omija szerokim łukiem. Malarzem i rysownikiem nie będzie - to pewne. Ale pudełko ma.
 
Pudełko w całek okazałości
 
 
i każdy boczek po kolei




 
 
Kolejne prace w następnych postach.
Komentarzy mam niewiele, nie wiem czy moje prace się nie podobają, czy po prostu nikt nic nie ma do powiedzenia... a może odwiedzają mnie tylko znajomi i nie komentują, bo swoje uwagi już wypowiedzieli... hmmm :o)
Tak czy inaczej zapraszam każdego :o))
 
Życzę miłego dnia i weekendu
Mirella
 

wtorek, 24 września 2013

Candy w stylu Shabby Chic u Meresanth Krafts

Zgłosiłam się dziś do słodkiej zabawy jaką zaproponowała Meresanth Kraft. Rozdaje same śliczności. Jeśli wygram (w co wątpię, bo szczęście mam, ale zezowate) to może w końcu zmobilizuję się do zrobienia jakiejś pierwszej (pewnie nieudolnej bardzo) scrapki. Naoglądałam się tego cuda tyle, że uwierzyłam, że może i ja też miałabym do tego talent... cóż czas pokaże. Na razie zapraszam na bloga do  Meresanth Kraft klik

poniedziałek, 23 września 2013

Witam :0))

Witam w nowym tygodniu... za oknem pogoda paskudna. Nie lubię jesieni, ogarnia mnie jakieś dziwne przygnębienie, a w tym roku niestety w naszym rodzinnym i zawodowym życiu zapowiadają się zmiany i aż boje się podejmowania jakichkolwiek decyzji... najgorsze, że po raz pierwszy chciałabym mieć ciastko i zjeść ciastko, a tak się niestety nie da. Dlaczego wszystko czasami jest takie trudne i skomplikowane? Może jestem już zmęczona tą ciągłą huśtawką?  
 
No ale tak naprawdę to dziś chciałam pokazać moje dwie zakładki do książek. Też robione dla kogoś.
Jedna jest dla osoby która niedługo wyjeżdża do Afryki, dlatego klimat afrykański (na prośbę),
 a druga jest dla chłopaka, który jest miłośnikiem Goku, co zresztą zostało uwidocznione na zakładce. Ja osobiście nie wiem kim jest Goku, skąd jest i bohaterem czego jest. Czy to gra, czy film??? Nie wiem. Tak czy inaczej zakładki się podobały, a dla mnie to najważniejsze.
 

 

Dziękuję za odwiedziny, bardzo mi miło jeśli komentujecie moje prace, dlatego każdy komentarz mile widziany.
Pozdrawiam i zapraszam, już wkrótce kolejne prace.
Mirella
 
 

niedziela, 22 września 2013

Tydzień pracy...

... przede mną, bo moje kochane dziecko pojechało do babci. Mam więc możliwość wykorzystania całego dzisiejszego dnia (wczorajszy też wykorzystałam) i każdego popołudnia na robienie nowych prac. I w obróbce jest regał wspomniany wcześniej, herbaciarka i pudełko na fajkę dla Izy. Pudełko na kredki dla Tomka - stanęło jednak na tym, że mają być misie, osiołki itp., statek innym razem. Nie miałam dobrego obrazka z Titaniciem wiec wybrał misie. Poza tym powiedział mi, że Titanic zatonął i leży na dnie oceanu, wiec nie może być na pudełku...  
I kilka innych prac. Idę właśnie zmierzyć się z crackle sottile stamperii. Poległam na nim na dwóch pracach, trzecia wyszła w miarę zadowalająco, czwarta tak sobie. Mam nadzieję, że tej nie schrzanię. Oczywiście efekty udokumentuję i pokarzę. Wracam do skrzyneczek 

piątek, 20 września 2013

Black & White

Dziś w kolorach kontrastujących czyli biały i czarny.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam coś zrobione techniką print room byłam zachwycona. Zaczęłam poszukiwania papiery z motywami, które mogłabym wykorzystać. Kupiłam, ale nie doczytałam (a może nie było napisane), że gramatura papieru to 80g. Strasznie grube to jest, papier leży, nie wykorzystałam nic z tych motywów. Znalazłam jednak w internecie inne wzory. Niestety nadal nie mam żadnego motywu, który mogłabym wykorzystać na bombki. A chętnie zrobiłabym kilka w kolorze black&white.


 
 
Pozdrawiam

czwartek, 19 września 2013

Skrzyneczka z dziewczynką

Zdjęcie dziewczynki doczekało się w końcu swojej własnej skrzyneczki. Bardzo podobają mi się stare zdjęcia, nie wiem dlaczego, ale jest w nich coś uroczego, nostalgicznego i takiego romantycznego. Gdybym miała możliwość jeden swój dom urządziłabym właśnie w stylu vintage, a drugi w nowoczesnym stylu bardzo minimalistycznie. Skąd u mnie takie skrajności? nie wiem... może dlatego że naoglądałam się cudownego moim zdaniem chaosu przedstawionym na jednym z blogów klik i pięknych prac w stylu Shabby Chic klik A minimalizm bierze się u mnie stąd, że nie lubię sprzątać zastawionych durnostojkami mebli. Ładnie to wygląda, ale sprzątać tego bym nie chciała.
Mój styl vintage jeszcze w sumie nie istnieje, ale będę się starać. Na razie zrobiłam coś takiego:
 


 
Pozdrawiam
Mirella
 

środa, 18 września 2013

Pudełko na karty

Witam,
dziś mogę pokazać pudełko na karty. Kupiłam je w sierpniu z myślą o prezencie gwiazdkowym, ale zobaczyła je Iza i stwierdziła, że to bardzo dobre rozwiązanie na wciąż gubione i niszczone karty u niej w domu. Dostała je dziś. Niestety o jeden dzień za późno bo wczoraj pies zjadł jedną z kart... i znowu talia jest niekompletna.
Mam jednak nadzieję, że teraz wszystko się zmieni i pudełko przyniesie wiele korzyści.




Pozdrawiam i życzę miłego dnia, również mojemu M, który dziś ma urodziny, a który robi mi takie ładne fotki moich prac.
Mirella

wtorek, 17 września 2013

Regał cały w bluszczu

Trafił do mnie w sobotę regał, który został zakupiony przez moją sąsiadkę. Gosia chce go postawić na tarasie, aby służył jako pomocnik na rożne drobiazgi niezbędne do grillowania, pielęgnacji ogrodu itp. Regał jest biały.

Mam już koncepcję jak go zrobić i w tym celu zakupiłam u Kejti tutaj w jej sklepie z serwetkami cały zapas serwetek z bluszczem. Tak na marginesie bardzo polecam ten sklep, chociaż pewnie każda dekumaniaczka już i tak go doskonale zna. 
Czeka na mnie jeszcze stary taboret cioci do renowacji, ale aż boje się za niego zabrać, bo ma na sobie taką grubą warstwę olejnej farby, że bez specjalistycznego sprzętu ani rusz.
W ogóle ostatnio nasz dom zamienił się w jedną wielką pracownię. Po ostatniej wizycie u babci tata i synek przywieźli całą kolekcję gazetek skrzętnie kupowanych przez dziadka, w których znajdują się elementy do złożenia wielkiego krążownika Bismarcka. A krążownik jest wielki, ma ponad metr i tata wyzywa, że producent powinien najpierw zaznaczyć, że "w celu złożenia statku kup sobie porządny stół". I tak od tygodnia stół w salonie zastawiony jest szkieletem statku i elementami do niego.
A wracając do regału, to na razie jestem na etapie przygotowywania motywów. Ale na pewno po skończeniu będzie uwieczniony i pokazany światu.

Odwiedzającym dziękuję za odwiedziny, wpadajcie częściej.

Już niedługo pojawi się też małą rozdawajka na miły początek mojego blogowania, tak więc zapraszam.

Miłego dnia mimo fatalnej pogody
Pozdrawiam Mirella

czwartek, 12 września 2013

Herbaciarka

Dzisiaj chciałam pokazać herbaciarkę, którą zrobiłam dla koleżanki. Szczególnie mi się podoba dół pudełka. Pomarańczowy ostry kolor przetarłam suchym pędzlem wcześniej zamoczonym w kolorze czerwonym, brązowym i pomarańczowym co dało bardzo ładny efekt. Jeszcze miesiąc - dwa miesiące temu na dół położyłabym jakiś krack, albo kolorowy motyw, ale po lekturze kilku blogów i forum wiem, że czasami wystarczy taki mały eksperyment i wychodzi całkiem fajnie.
Ja jestem zadowolona. Sylwia też, teraz Wy możecie ocenić, jak to wyszło.
 



Dziękuje wszystkim za odwiedziny i zapraszam. Już niedługo nowe zdjęcia.
Mirella
 

wtorek, 10 września 2013

Zapowiedzi

Pracuję nad kilkoma pracami na zamówienie. W zeszłym tygodniu przyjechała dostawa drewienek z Drewlandii i koleżanki z pracy od razu pozamawiały: herbatnice, skrzyneczki, tace... W weekend siedziałam sama więc prace posunęły się mocno do przodu, ale jak synek z tatusiem wrócili od babci, wszystko musiałam zostawić kosztem zabawy w kontrolera lotów, strażaka i pilota.
Moje dziecko zafascynowane jest ostatnio statkami i samolotami. Ale niestety nie tymi co latają i pływają, ale tymi, które się rozbijają a raczej już rozbiły i statkami które zatonęły. Ma cztery lata, a o Titanicu, Brytannicu, Olimpicu wie właściwie wszystko. Oczywiście "trzej bracia" z linii WhiteStar Line mieli "trzy siostry" z Cunard Line czyli Lusitanię, Aquitanię i Mautretanię. Słucham o tych statkach non stop od miesiąca. A najbardziej bawi mnie to jak opowiada mi to co 10 min wcześniej mu przeczytałam w Googlach. Fajny jest ten mój Pierwszy Oficer. Kupiłam dla niego pudełko na kredki, bo mam cudne rysuneczki, ale teraz zastanawiam się czy będzie mu się podobało oklejone misiem, osiołkiem, żółwikiem i innymi pluszakami, czy nie wolałby mieć na tym pudełku statku. Mam teraz ogromny dylemat co zrobić.
Pogadam z nim i zapytam. Może jak zobaczy pocerowanego osiołka i kotka, to jednak się przełamie... :o))
Na pewno pudełko na kredki trafi na strony bloga, gdy będzie ukończone.
 
Pozdrawiam i zapraszam do zaglądania, już niedługo będą nowe zdjęcia tego co się właśnie tworzy.
Mirella

poniedziałek, 2 września 2013

Nowe prace

Dziś pokażę najnowsze prace. Zdjęcia zostały zrobione w piątek, dziś obrobione i pomniejszone.
Najwięcej obaw mam w związku z tacą, którą robiłam na zamówienie. Miała być tylko w kolorach beż - popiel i zastanawiam się czy osobie dla której to robiłam się spodoba efekt mojej pracy.
Z zakładek zostały dwie - reszka rozeszła się wśród znajomych, tackę na owoce kupiła koleżanka, podobnie jak pudełko na herbatę, tyle że już inna.
Cieszy mnie to, bo to świadczy, ze jednak podobają się moje drewienka. Dziś przyjechała nowa dostawa.... ależ dużo mam pracy, szczególnie, że już spadło na nie kilka zamówień.

A oto przedmioty, o których wspomniałam: