Członkowie

Obserwatorzy

niedziela, 29 grudnia 2013

Tace

Święta minęły... w domu z rodziną, głównie na zabawie samolotami, byłam raz z Tomkiem na spacerze, ale w pierwsze święto zaczął gorączkować i skończyło się na zapaleniu oskrzeli. A pogoda przecież wiosenna, bardziej pasująca do świąt Wielkanocnych, niż do Bożego Narodzenia. Wczoraj poszłam na spacer sama, to na krzakach przy drodze były już zielone pąki. Ogólnie nie przepadam za zimą, śniegiem i mrozem, ale nie chciałabym, aby zrobiło się biało pod koniec marca, gdy z utęsknieniem będę wyczekiwać słońca, ciepła i kolorów wiosny. Ale po co przejmować na zapas...
Zanim zrobię coś nowego pokażę dziś kilka tac, które zrobiłam. Co prawda są sfotografowane świąteczne prezenty, ale muszę jeszcze poczekać na ich "obróbkę" ;o)

A dziś moja pierwsza taca w technice print-room, która szalenie mi się podoba, dlatego pierwszą tace zrobiłam właśnie w kolorach czarno-białych.


Druga była taka sobie z pomarańczami...


I kolejna, zrobiona na zamówienie


i ostatnia, też na zamówienie - miała być słoneczna do brązowej kuchni. Jeszcze nie odebrana, ale mam nadzieję, że się spodoba.


Myślę, że w następnym poście będą już świąteczne prezenty.

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam zawsze i wszystkich
Mirella

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych świąt





Dla wszystkich, którzy mnie odwiedzają przesyłam życzenia spokojnych i pogodnych świąt, ciepła rodzinnego i radości jaką daje wspólne świętowanie, wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku ode mnie z nadzieją, że nadal będziecie tu zaglądać, a moje prace będą chętnie oglądane.

Pozdrawiam 
Mirella





niedziela, 22 grudnia 2013

Bałwanki

Przez wiele lat moją miłością był haft. Najpierw wyszywałam Richelieau, a później przerzuciłam się na krzyżykowy. Haftowałam Richelieau wszystko co można było: serwetki, bieżniki, ozdoby na choinkę, pisanki, nawet przez kilka miesięcy pracowałam nad obrusem i kompletem serwetek. W krzyżyku zrobiłam kilka obrazów i bałwanki.
Kiedy zobaczyłam wzór bałwanków w gazetce, od razu się w nich zakochałam. Haftuje się je na plastikowej kanwie, więc trochę trudniej, ale efekt jest super. Mam też wzory na Wielkanoc, więc może w długie (jak dla kogo) zimowe wieczory uda mi się kilka ozdób wielkanocnych zrobić. Jeśli dobrze pamiętam to w 2014r. Wielkanoc będzie dopiero w kwietniu. Powinnam zdążyć...

A dziś moje bałwanki, które już po raz trzeci zawisły na girlandzie nad kominkiem.


Pozdrawiam już świątecznie
Mirella

środa, 18 grudnia 2013

Brzydkie zdjęcie ładnej szkatułki

Moje dziecko poszło w niedzielę 8.12 na urodzinki do koleżanki. Zaproszenie było dla mnie zaskoczeniem, szczególnie że Tomek do nowego przedszkola chodził dopiero od tygodnia. No, ale w sumie ta impreza pozwoliła mu zaprzyjaźnić się z dziećmi z grupy, bo pierwsze dni w nowym otoczeniu były dla niego trudne. 
Ponieważ na początku miesiąca siedziałam w domu powalona chorobą, nie miałam ani siły ani ochoty biegać za prezentem dla czterolatki.
Dlatego zrobiłam jej szkatułkę na drobiazgi. Wiadomo każda kobietka, mała czy duża takich skarbów ma zawsze całe mnóstwo i przydasiowa skrzyneczka zawsze się przyda. Niestety nie zdążyła być obfotografowana przez męża jego sprzętem, więc strzeliłam kilka fotek tym co miałam, czyli telefonem.
Dlatego zdjęcia są kiepski, skrzyneczka słodka.




Pozdrawiam
Mirella

wtorek, 17 grudnia 2013

Świątecznie - po raz ostatni

Święta już za tydzień, więc zakończyłam produkcję bombek. Teraz kończę ostatnie prezenty, które pokażę po świętach.
 Czasu na wszystko mało więc nie będę się rozpisywać. Pokaże zdjęcia i tyle.

Kula 12cm

 Bombka 10cm

Medalion 10cm 











Pozdrawiam wszystkich zabieganych przed świętami
Mirella

wtorek, 10 grudnia 2013

Świątecznie po raz czwarty

Pogoda za oknem nie zapowiada nadchodzących świąt Bożego Narodzenia, przynajmniej w Poznaniu i okolicach.
W sumie nie tęsknię za śniegiem, ale już tak bliżej świąt to mogłoby się zrobić biało, bo śnieg zakryłby ten ponury, szary krajobraz.
Miniony tydzień spędziłam nad bombkami. Chora, kaszląca i psikająca siedziałam i dłubałam. Głównie robiłam klony tych bombek, które już prezentowałam, wszystkie pod zamówienie. Domawiałam jeszcze kilkanaście sztuk i w sumie nie zostało mi nic. Marcin kupił duże trzy plastikowe kule 12cm, które ozdobię dla Tomka, bo był bardzo rozczarowany, że wszystkie były dla innych. 
Dziś pokażę kilka plastikowych kul, ozdobionych obrazkami i papierem ryżowym, który był przetykany złotymi nitkami.

Bombka 1



Bombka 2



Bombka 3



Bombka 4



Bombka 5



Bombka 6



Bombka 7



Bombka 8



Bombka 9



Dziś to wszystko. Kolejna porcja wkrótce. Zapraszam każdego i zawsze.

Pozdrawiam
Mirella

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Taboret

Zadzwoniła kiedyś do mnie ciocia, zapytać, czy zrobiłabym jej taboret. Stary, jeszcze po teściowej, taki do pianina. Zgodziłam się, bo już przecież robiłam drewniane taborety... ale nie wiedziałam, że taboret pomalowany jest białą farbą olejną. Wyglądał tak


Zdjęcia nieciekawe, bo robione telefonem, niestety w domu nie mam profesjonalnego sprzętu fotograficznego. Ale można zobaczyć jak wyglądała metamorfoza. Na kolejnych zdjęciach etapy przemian.


Usuwanie farby olejnej szło bardzo opornie. Były miejsca gdzie odpadała wielkimi płatami, ale były takie, jak na zdjęciach, że nic nie dawało rady. Robota katorżnicza...


Całość pomalowałam na czarno. Na siedzisko dałam krak jednoskładnikowy, a nogi przetarłam na biało, zeszlifowałam kanty i wszystko. Motyw z makami, bo to ulubiony kwiat cioci. Na koniec kilka warstw lakieru i koniec.


dodałam jeszcze dodatkowe kwiaty na nogach




Taboret pojechał do właścicielki. Bardzo się podobał, co mnie najbardziej cieszy. Trochę mniej zadowolony był Tomek, który uwielbiał "kręcić sterem". Przychodził i wykręcał siedzisko i skręcał, mógł tak robić pół popołudnia Pilnowałam tylko, żeby mu nie spadł na nogi ten"ster" :o))

Pozdrawiam 
Mirella