Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bejca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bejca. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 października 2015

Ściana i cegiełki w kolorze amarantu

Witajcie :)

Zmalowałam taką skrzyneczkę. Z zamierzenia miała być to herbaciarka, czy takie znajdzie zastosowanie, nie wiem? Z założenia miała być dla mojej siostry na  jej nowe mieszkanie, ale z nią to nie jest tak prosto... to wymagającą osoba i nie wszystko przypasuje jej do gustu. Żeby nie "uszczęśliwiać" jej herbaciarką z kwiatkami, ptaszkami czy jeszcze jakimiś "ludowymi" motywami, poszłam z "pustymi rękami" najpierw zobaczyć to mieszkanie, aby ocenić co ewentualnie jej będzie pasować.
Mieszkanie bomba, dopracowane w najdrobniejszym szczególe, ale herbaciarka z filiżanką z epoki elżbietańskiej utrzymana w klimatach shabby chic kompletnie by nie pasowała... Już stwierdziłam, że sprezentuje jej coś ze sklepu, ale przeglądając pinteresta znalazłam super zdjęcie. Takie szarości jakie są w kuchni mojej siostry i dokładnie ten kolor amarantowy, fuksja, czy jak kto chce może go określić. I zrobiłam tę herbaciarkę. Grafitową bejce chciałam pobielić, ale w końcu ją tylko lekko zeszlifowałam i wyszło to co widać na zdjęciach. Siostra jeszcze jej nie widziała. Czy ją będzie chciała - to się okaże.




bardzo mi się podobają te cegły


i to są te przetarcia




a tak wygląda środek


Taka trochę nie moja ta herbaciarka. Jeszcze jakiś czas temu nie zrobiłabym skrzynki z parą odrapanych drzwi i odłażącym tynkiem z cegieł w kolorze fuksji, ale im więcej przyglądam się tej skrzynce tym bardziej się do niej przekonuję. 

A tak na marginesie za tydzień zaczynam nowy rozdział w moim życiu. Też związany z rękodziełem... takim trochę innym, żadna z Was nie wpadnie na to co to będzie - zaglądajcie bo napiszę co planuję :)

Pozdrawiam serdecznie
Mirella

czwartek, 10 września 2015

Baletnica

Witajcie :)

Zastanawiam się czy Was też fascynują baletnice? Nie sam balet, ale baletnice. Ich smukłość, gracja nawet delikatność. Nigdy nie chciałabym osobiście tańczyć baletu, bo wiem jaka to ciężka harówka i z iloma wyrzeczeniami się wiąże. Nie zmienia to faktu, że bardzo lubię baletnice i zawsze myślałam gdzie i jak wykorzystać grafikę z baletnicą. Tak powstała tabliczka ozdobiona szablonem, pastą strukturalną, bejcą i satynową pastą DailyArt. Całość wylakierowałam połyskiem i pokropkowałam jasną i ciemną farbą.







A czy ktoś z Was chodził do szkoły baletowej? A może tańczyłyście coś innego? Ja osobiście tańczyłam taniec towarzyski i trzy lata chodziłam do akademickiego zespoły pieśni i tańca. To właśnie tam na rozgrzewkach mieliśmy elementy baletu.

Pozdrawiam serdecznie 

Witam też wszystkich nowych odwiedzających i zachęcam do pozostania na dłużej.
Chciałam też podziękować, za wszystkie życzenia urodzinowe.

Mirella

piątek, 26 czerwca 2015

Książki

Prezentując kiedyś swoją pierwszą szkatułkę w formie książki napisałam, że chcę zrobić jeszcze dwie podobne z grafiką dzieci. Wczoraj druga książka trafiła do rąk wychowawczyni Tomka. Zrobienie tej szkatułki było bardzo czasochłonne i zajęło mi trochę czasu, ale byłam bardzo zadowolona z efektu.
Dziś dla przypomnienia obie książki na wspólnym zdjęciu.





 
 
 
Zmieniłam tez zdjęcia w poście z października 2014 na nowe

Zapraszam Was do siebie zawsze i o każdej porze.

Pozdrawiam wszystkich którzy dziś zaczynają wakacje
Mirella

czwartek, 25 czerwca 2015

W podziękowaniu

Witajcie :)
 
Dziś w przedszkolu u Tomka - zakończenie roku. Co prawda Tomek do przedszkola będzie mógł chodzić jeszcze przez całe wakacje, ale dziś ta uroczystość oficjalna.
Bardzo sobie chwaliłam to przedszkole i cieszę się, że przenieśliśmy Tomka do tego przedszkola w listopadzie 2013.
Wychowawczyni Tomka to przemiła Pani Justyna, ze wspaniałym podejściem do dzieci. "Ulubiona pani" mojego dziecka, a nie ma to jak sympatia jaką czuje dziecko do swojego wychowawcy. Ponieważ sama bardzo lubię panią Justynę postanowiłam zrobić dla niej coś na pamiątkę. Pomysł padł na szkatułkę w kształcie książki - z grafiką która mnie kiedyś ujęła za serce.
 
Zastosowałam tu kilka technik, bo są złocenia, są spękania jednoskładnikowe na "tylnej okładce", jest szablon z pastą strukturalną, są pasty postarzające i patyna. Całość wylakierowana matowym lakierem.
A tak prezentuje się na zdjęciach :)
 








Osobiście jestem zadowolona z efektu końcowego. Myślę, że pani Justynie też będzie się podobać. Na pewno mogę powiedzieć, że będzie mi samej smutno rozstać się z tym przedszkolem.

Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję, że mnie odwiedzacie.
Mirella
 

sobota, 7 lutego 2015

Toaletka

... ostatnia z moich zapasów.
Pięć robiłam na zamówienie po tym jak w pracy pokazałam toaletkę, którą dostałam od Marty z Deco-Pasji. Miałam zamówienie na szóstą, ale osoba zamawiająca zrezygnowała, zanim zaczęłam cokolwiek z nią robić.
Pokazałam ją kilka dni temu, gdy naklejony motyw pod wpływem lakieru pomarszczył się i zrobiły się poduchy. Bałam się zrywania tego motywu, ale poszło łatwiej niż przypuszczałam. Zajęło mi to zaledwie pół godziny, a kombinowanie tak jak myślałam, żeby zrobić pewnie nie dałoby oczekiwanych efektów. Tak czy inaczej, poprawiłam, wylakierowałam motyw na połysk, a całość jest matowa.
Toaletkę pobejcowałam na grafitowy kolor, a później przetarłam suchym pędzlem srebrną farbą. Na zdjęciach może kiepsko to widać, ale na żywo ma ładny metaliczny kolor. 
 




 
 
a dla przypomnienia pozostałe, które zrobiłam
 



 
 
Moje ulubione to te z motywem kobiecym. Ale wszystkie bardzo fajnie się ozdabiało. Myślę, że na tych pięciu nie poprzestanę :o)
 
 
Dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie te pod moją deseczka :) - nie spodziewałam się, że tak Wam się spodoba! Miło mi.
 
Pozdrawiam serdecznie
Mirella
 

środa, 12 listopada 2014

Chustecznik

Dziś chustecznik, który powstał w jeden dzień - to jak na mnie tempo ekspresowe :) Zanim coś zrobię, zawsze dobieram motyw, kolory, zastanawiam się tydzień, a w tym przypadku sięgnęłam po grafitową bejcę, pobieliłam ją i gdzieniegdzie przetarłam też brudnym różem, górę pomalowałam na biało, przykleiłam serwetkę, którą lekko pocieniowałam czarną patyną i wylakierowałam na mat.
 
I tak oto prezentuje się chustecznik
 
 
 
 
Pozdrawiam
Mirella

czwartek, 16 października 2014

Kolejne zamówienie

Dziś kolejna toaletka, tak jak obiecałam.
Wszystkie zamówienia na toaletki dostałam, gdy pochwaliłam się prezentem od Marty. Jedna miała być z podobnym motywem paryskim i w taki oto sposób powstała toaletka - bliźniaczka tej którą posiadam. Nie lubię papugować jeden do jeden, ale zrobiłam tak pod zamówienie. Mama, która zamawiała toaletkę dla swojej nastoletniej córki była zadowolona, a to jest dla mnie najważniejsze. Poza tym robiąc te toaletki znowu się czegoś nauczyłam. Np. sposobu nakładania lakieru. Muszę przyznać, że obie pokazane prace pod względem wylakierowania bardzo mi samej się podobają.







Do zrobienia mam jeszcze dwie. Te będą ze zdjęciami, których jeszcze nie mam. W międzyczasie więc dokończę jedną szkatułkę, nad którą pracuję, może uda mi się skończyć konewkę, którą odstawiłam dwa, a może już trzy miesiące temu no i bombki czekają...

Dziękuję, że do mnie zaglądacie, i bardzo mnie motywują Wasze komentarze.
Ściskam ciepło
Mirella

wtorek, 14 października 2014

Toaletka z damą

Witam Was :)
 
Zaglądacie, zaglądacie a ja się nie odzywam... Wybaczcie, ale jakoś czas mi za szybko ucieka. Pracuję oczywiście cały czas, ale trochę mniej niż kiedyś. A wszystko przez to, że wracam z pracy później niż jeszcze miesiąc temu, Tomek w przedszkolu ma też już jakieś zadania do zrobienia, no i dom też wymaga ode mnie trochę poświęcenia. Cóż znacie to przecież na pewno bardzo dobrze :)
Teraz pracuję nad toaletkami, na które zamówienia posypały się jeszcze we wrześniu. Jedną już Wam pokazałam, dziś kolej na drugą. Będzie prezentem dla mamy jednej z dziewczyn, która u nas pracuje. Mam nadzieję, że się spodoba i zamawiającej i obdarowanej. Ponieważ będzie to dla pani w średnim wieku, uznałam, że taki motyw będzie odpowiedni.
 
 


 
Kolejna toaletka jest na wykończeniu i pojawi się myślę, że jeszcze w tym tygodniu. To Wy sobie oglądajcie, a ja pójdę jeszcze trochę popracować.
 
Miłego wieczoru Wam życzę, (oglądacie mecz Polska - Szkocja?)
Mirella
 
 

poniedziałek, 6 października 2014

Moja pierwsza książka

Witajcie :)

Trochę późno już, ale byłam wieczorem na basenie, później jeszcze obowiązki domowe i obróbka zdjęć. I tak zrobiła się 22:40.
 
Chciałam Wam dziś pokazać moją pierwszą książkę. Długo powstawała. Najpierw leżała, bo tak bardzo nie chciałam nic schrzanić, że bałam się z nią cokolwiek robić. Później jak już wymyśliłam co chcę, to robiłam ją etapami... i już miałam motyw, na okładkę, gdy nagle pewnego dnia oglądając Piny trafiłam na zdjęcie tej dziewczynki... i zakochałam się od pierwszego wejrzenia :) a później znalazłam jeszcze dwa inne i tak powstał pomysł na trylogię, hehehe, ale na to będzie trzeba poczekać. Na razie tom pierwszy.
 
Całość pobejcowana, bielona suchym pędzlem i poprzecierane tu i tam bitumem i ciut patyną. Całość lakierowała matowym lakierem.
 
Na tylną okładkę dałam serwetkę, klejoną na żelazko, ale niestety trochę się pomarszczyła tu i ówdzie ale w ostatecznym rozrachunku wygląda to trochę jak podniszczona okładka. Może więc nie powinnam się tym tak bardzo przejmować, choć jak to ja - każdą niedoskonałość strasznie przeżywam i mocno kole mnie w oczy.
 
 
Zacznę więc może od prezentacji:
 




 
 
to środek ze starymi zdjęciami


 
i tył

 
To wszystko!
 
 
Pozdrawiam Was
Mirella