Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzynia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 marca 2016

Kolejna komunijna skrzynia

Witajcie :)

Kolejna skrzynia na pamiątkowe telegramy komunijne doczekała się swojej odsłony. Oczywiście robiona na zamówienie, z bardzo popularnymi ostatnio różami na wieczku. Reszta była moją inwencją. Dół ozdobiony konturówką, w środku kwiatki i pamiątkowy napis. Całość lakierowana na mat za wyjątkiem wieczka, które było lakierowana na połysk.




Pozdrawiam serdecznie
Mirella


czwartek, 3 marca 2016

Bliźniaczki

Witajcie :)

Moje ostatnie prace to w sumie tylko to co ktoś u mnie zamówi. Niewiele robię tylko tak dla siebie, albo z zamiarem późniejszego sprzedania na różnych portalach z rękodziełem. Mam tego trochę to w końcu mój czas i pieniądze, a wśród ludzi nadal panuje przekonanie, że rękodzieło to można kupić za grosze. Przyznaję szczerze, że robienie czegoś, czegokolwiek - małego, dużego, i sprzedawanie tego za bezcen odbiera mi ostatnio chęci do pracy. Kończę aktualnie wyszywanie kolejnej pracy-obrazu krzyżykiem i zastanawiam się czy zawiśnie on na mojej ścianie, czy sprzedam go miłośnikowi koni, a jak sprzedam to za jaką cenię. Mój wyszywany koń, to nie pełnokrwisty Arab, po prostu koń, nikt za niego nie zapłaci nie wiadomo jakiej ceny, a pracuję nad nim już kilka miesięcy. No dobra - lubię to, odpręża mnie takie wyszywanie, ale nie znaczy to, że nie kosztują mnie nici, materiał i chociażby cierpliwość.
Podobnie jest ze skrzynkami, czy np. pisankami. Zrobiłam ich kilkanaście jeszcze dwa lata temu, napracowałam się, same przecież wiecie ile czasami czasu to zajmuje, a co niektórym wydaje się, ze można je za 10zł kupić. Wolałam ich w takiej cenie nie sprzedawać. Leżą więc i  czekają na lepsze czasy.

Dziś za to pokażę Wam najprostsze zamówienie jakie dostałam. Dwie skrzynie, duże bo szerokość 40cm, miały być białe, wylakierowane na biało, z ewentualnym wzorem na wieczku, albo bez niczego i z kokardką w kolorze szarym.
Tak powstały bliźniaczki. Obie identyczne. Wieczko ozdobiłam niewielkim wzorem z szablonu, w kolorze szarym. Już pojechały do nowego właściciela. Mam nadzieję, że będą mu służyć. i że będą się dobrze prezentować.

A oto one


Następna na ukończeniu jest skrzynia na pamiątki komunijne. Jeszcze kilka drobiazgów i też pojedzie do osoby zamawiającej.
Zapraszam jeszcze w tym tygodniu :)

Pozdrawiam
Mirella


niedziela, 27 grudnia 2015

W morskich klimatach

Witajcie po świętach :)

Tegorocznego czasu przed świętami nie poświęciłam na robienie bombek i świątecznych ozdób, ale miałam kilka zamówień na prezenty. Dziś pokażę Wam jeden z nich. Na szczęście osoba która zamawiała skrzynkę zrobiła kilka zdjęć, bo ja kompletnie zapomniałam o jej sfotografowaniu przed oddaniem jej nowej właścicielce. Ale udało się, mam zdjęcia i to całkiem niezłe, więc możecie obejrzeć dużą skrzynkę na biżuterię zamówioną na prezent w klimatach morskich. Zdjęcia które są na skrzynce podesłała mi dziewczyna, która ją zamawiała. Mi osobiście bardzo się podobały.







Jutro już normalny dzień, bez ciągłego szykowania jedzenia, zmywania naczyń i zabawiania gości. Moja pracownia posprzątana i pełna nowych przedmiotów do ozdabiania. Na realizację czeka zamówiona taca na Dzień Babci, tak więc zabiorę się do pracy, szczególnie, że nareszcie czuję nieodpartą ochotę do malowania i lakierowania :)

Pozdrawiam Was serdecznie
Mirella


niedziela, 9 sierpnia 2015

Ślubna skrzynia

Witajcie :)

Bardzo się cieszę, że mogę znowu usiąść przed komputerem i móc Wam pokazać kolejną moją pracę :)
Po moich zeszłotygodniowych perypetiach napisanie nowego posta to powrót do normalności i tego co lubię.
Jeszcze przed pójściem do szpitala robiłam na zamówienie skrzynię, która była prezentem ślubnym. Miałam pełną dowolność, tylko jedynie zdjęcie Pary Młodej miało być na wieczku. Skrzynia jest duża, z pewnością posłuży na ślubne koperty i telegramy. U dołu wycieniowana w kolorze szarym, z okuciami, które zastosowałam, tak naprawdę po raz pierwszy, i od razu się zakochałam w tego rodzaju wykończeniach. I chociaż technika mixed media jest mi kompletnie obca, to jednak podpatrując tu i ówdzie prace innych, pokusiłam się na zastosowanie białych różyczek. Dołożyłam też do nich listki wycięte z jakiegoś wydrukowanego motywu, nakleiłam na folię sospeso i tak połączyłam dwie techniki. Całość oczywiście wylakierowałam na połysk i wykończyłam perełkami Perlen Pena.




Ponieważ osobiście nie przepadam za niewykończonym środkiem - szczególnie tak dużych skrzynek, wykleiłam ją obrazkową historyjką. Początek to oczywiście okres narzeczeństwa, czas tylko dla Nich, pełen uroku i tajemnic, może być skryty pod parasolem :) W końcu przygotowania do ślubu, szykowanie strojów, oczekiwanie na dzień kiedy Ona będzie Jego, a On tylko Jej. Po ślubie podróż poślubna, gdziekolwiek, dłuższa, krótsza, ale jednak czas pełen radości. Można nawet pojechać na nią na rowerze :) I całość zakończona planami, oczekiwaniem na tę najważniejszą w życiu Istotkę, która przewraca życie do góry nogami, która wnosi w życie dwóch osób radość, wzruszenie, łzy, czasem zmęczenie, czasem nawet złość, ale jest ukoronowaniem wszystkiego co w życiu można mieć. 
Może trochę tkliwe to, ale myślę, że każdy kto ma choć jedno dziecko, choć trochę ze mną się zgodzi.


Na wieczku - dedykacja, wg wskazań osoby zamawiającej, tak by skrzynia zawsze była pamiątką z tego wyjątkowego dnia.


Jedna z niewielu moich prac, którą zrobiłam przed czasem. Trafiła do rąk osoby zamawiającej już tydzień temu. Gdy nad nią pracowałam nie wiedziałam, że zapadnie decyzja o natychmiastowej operacji i że w czwartek dostanę skierowanie do szpitala a we wtorek o tej samej porze będę leżeć upojona morfiną na sali pooperacyjnej.

Teraz jednak mam wolne - dużo wolnego... już dziś zaczęłam prace nad nowymi rzeczami, dlatego też zapraszam serdecznie do zaglądania na strony mojego bloga, bo jestem pełna werwy do pracy, mam wiele pomysłów i będę je realizować :o)

Miłej niedzieli, pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wiele miłych słów :) 
Mirella

wtorek, 10 czerwca 2014

Prezent urodzinowy Tomka

Chwilowo nie zaglądałam na bloga, bo organizowałam dwie imprezki urodzinowe mojego dziecka.
Najpierw urodziny dla rodzinki, a tydzień później dla kolegów z przedszkola. I podczas gdy urodziny dla rodzinki były spokojne i właściwie gdyby nie tort w kształcie samolotu to niczym by się nie różniły od zwykłej wizyty babci i cioci.
Natomiast urodziny dla kolegów to szalona inwazja pięciolatków, których słyszała cała wieś, ja kilka razy bladłam z przerażenia, by nic nikomu się nie stało, ale ogólnie dzieci były szczęśliwe. Nie mogę narzekać, że dom drżał w posadach, bo w sumie dzieciaki nie robiły nic złego, bawiły się jak to dzieci, tylko skakanie po kanapie musiało być ukrócone i zakazane.
Pokój Tomka mimo, że wyglądał jak po wybuchu, doprowadziłam do porządku w pół godzin, obyło się bez większych strat i zniszczeń, a plastikowe modele samolotów, które złożył Tomkowi tata, pozostały na miejscu i nawet ich nie ruszono.
Wśród licznych prezentów znalazła się skrzynia, którą Tomcio sobie zamówił i dokładnie powiedział jakie "naklejki" mają na niej być.
Tak więc zrobiłam wedle życzenia.





Niby minęło dopiero pięć lat. Czasami wydaje się, że dzień kiedy jechałam do szpitala był strasznie dawno temu, patrząc na niego widzę jeszcze tego maleńkiego Tomka w żółtej koszulce z za długimi rękawkami, bo urodził się malutki i wszystko było mu za duże, a on ma dziś już 113cm wzrostu, ach... po dzieciach widać jak czas ucieka...
a to sam Jubilat
 
 
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę tyle szczęścia ile mam ja w tym małym bąblu.
Mirella