Członkowie

Obserwatorzy

czwartek, 3 marca 2016

Bliźniaczki

Witajcie :)

Moje ostatnie prace to w sumie tylko to co ktoś u mnie zamówi. Niewiele robię tylko tak dla siebie, albo z zamiarem późniejszego sprzedania na różnych portalach z rękodziełem. Mam tego trochę to w końcu mój czas i pieniądze, a wśród ludzi nadal panuje przekonanie, że rękodzieło to można kupić za grosze. Przyznaję szczerze, że robienie czegoś, czegokolwiek - małego, dużego, i sprzedawanie tego za bezcen odbiera mi ostatnio chęci do pracy. Kończę aktualnie wyszywanie kolejnej pracy-obrazu krzyżykiem i zastanawiam się czy zawiśnie on na mojej ścianie, czy sprzedam go miłośnikowi koni, a jak sprzedam to za jaką cenię. Mój wyszywany koń, to nie pełnokrwisty Arab, po prostu koń, nikt za niego nie zapłaci nie wiadomo jakiej ceny, a pracuję nad nim już kilka miesięcy. No dobra - lubię to, odpręża mnie takie wyszywanie, ale nie znaczy to, że nie kosztują mnie nici, materiał i chociażby cierpliwość.
Podobnie jest ze skrzynkami, czy np. pisankami. Zrobiłam ich kilkanaście jeszcze dwa lata temu, napracowałam się, same przecież wiecie ile czasami czasu to zajmuje, a co niektórym wydaje się, ze można je za 10zł kupić. Wolałam ich w takiej cenie nie sprzedawać. Leżą więc i  czekają na lepsze czasy.

Dziś za to pokażę Wam najprostsze zamówienie jakie dostałam. Dwie skrzynie, duże bo szerokość 40cm, miały być białe, wylakierowane na biało, z ewentualnym wzorem na wieczku, albo bez niczego i z kokardką w kolorze szarym.
Tak powstały bliźniaczki. Obie identyczne. Wieczko ozdobiłam niewielkim wzorem z szablonu, w kolorze szarym. Już pojechały do nowego właściciela. Mam nadzieję, że będą mu służyć. i że będą się dobrze prezentować.

A oto one


Następna na ukończeniu jest skrzynia na pamiątki komunijne. Jeszcze kilka drobiazgów i też pojedzie do osoby zamawiającej.
Zapraszam jeszcze w tym tygodniu :)

Pozdrawiam
Mirella


3 komentarze:

  1. Powiem Ci kochana gorzką prawdę powiedziałaś, rękodzieło jest niedoceniane , szkoda.
    Szkatułki wyszły bardzo gustowne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Skrzyneczki bardzo eleganckie.
    Ja też miałam często takie przemyślenia. Jednak kiedyś zrozumiałam, że wszystko robię dla siebie. Dla własnej duszy, aby czuła się dobrze i zdrowo:)))) i tego się trzymam:)a gdy ktoś czasem coś zamawia to jest mi bardzo miło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dokładnie tak będę teraz do tego podchodzić :) Pozdrawiam

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jest mi szalenie miło, kiedy zostawiacie ślad po sobie. Wasze uwagi motywują mnie zawsze do dalszej pracy :o)