Członkowie

Obserwatorzy

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Powrót do przeszłości

Witajcie :)

Każda z nas miała swoje początki w decoupage. Jedne bardziej, inne mniej udane. Moje miały takie sinusoidalne wzloty i upadki. Były prace z których naprawdę byłam zadowolona, a czasami robiłam coś i efekt finalny mnie nie zadowalał. Czasami nie miałam pomysłu na wykończenie pracy, na tą przysłowiową wisienkę na torcie. I taką właśnie pracę chciałam Wam dziś pokazać. 
Wychodzę z założenia, że nie tylko warto pokazywać to co dobre i ładne, ale też to, co może być przykładam tego, że nie od razu Rzym zbudowano. Ta szkatułka jest zrobiona poprawnie, ale mój ówczesny warsztat był na tyle ubogi, i nie znałam jeszcze różnych technik umożliwiających upiększenie pracy dodatkowymi elementami, że praca wygląda na lekko surową i nie wykończoną. 
Sama szkatułka była robiona na zamówienie, włożyłam w nią całe serce, ale dziś z pewnością zrobiłabym ją inaczej.
Pokazuję ją dopiero teraz, bo wcześniej gdzieś zapodziałam te zdjęcia. Znalazłam je niedawno :)



I co trochę surowa, prawda?No ale cóż, mam porównanie między tym co było a tym co jest. 

Miłego dnia Wam życzę
Mirella

4 komentarze:

  1. Każde początki są trudne, w każdej technice rękodzielniczej.
    Gdybym ja pokazała moje pierwsze prace decou sprzed 9 lat... to.. :) ... a może to nie głupi pomysł żeby się tymi "arcydziełami" "pochwalić"???? ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam swoje początki i dumę, kiedy ozdobiłam pierwszą deseczkę. Twoja szkatułeczka przy moich pierwszych pracach to arcydzieło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna delikatna praca :)
    Z swoimi pracami też tak mam jedne świetne inne nieco mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. e... całkiem w porządku ta szafeczka, może lekkie cieniowania, żeby motywy "nie wisiały". Ale nie ma co narzekać ;)
    Ja też miałam trochę prac, z których byłam taka dumna, a po jakimś czasie czułam się nimi zawstydzona....
    Najważniejsze to zdawać sobie z tego sprawę, przyznawać się i uczyć na błędach ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jest mi szalenie miło, kiedy zostawiacie ślad po sobie. Wasze uwagi motywują mnie zawsze do dalszej pracy :o)