Obserwatorzy

sobota, 16 stycznia 2016

Zamówienie na ślubny prezent

Ostatnio dużo pracuję, ale nie jest to w 100% praca nad decoupage. Jak już wiecie uczę się makijażu profesjonalnego i temu później chcę poświęcić się zawodowo. Poza tym stylizacji fryzur i analizy kolorystycznej, i ogólnie stylizacji samego ubioru. Te stylizacje to tylko dodatek do makijażu, ale uważam że takie kompleksowe podejście do klientki, która chce zmienić swój wygląd, lub szuka pomocy w przygotowaniu do ślubu, wieczorowego wyjścia lub biznesowego spotkania, to świetne rozwiązanie.
Dziś się mogę pochwalić, bo miałam moje pierwsze klientki, które mimo, że wychodziły umalowane wszystkie w ten sam sposób, te same cienie i styl, to były w 100% zadowolone i szczęśliwe. Obiecały, że będą mnie polecać, z dwie z nich umówiły się na następny termin.
Jak chcecie obejrzeć zdjęcia to zapraszam na https://www.facebook.com/pieknojestpiekne/

No ale nie o makijażach chciałam tu pisać :)
Decoupage też robię i ostatnio wpadło mi takie szybkie zamówienie. Szybkie bo miałam tydzień na zrobienie dużej skrzyni na ślub, a jeszcze jak na złość wypadło mi jedno popołudnie bo wysiadł u nas w okolicy prąd i od 18 do 3 w nocy nie było światła. Ale udało się zrobić wszystko na czas. Skrzynia dojechała, a klientka zadowolona poszła dziś na ślub znajomych z oryginalnym prezentem :)




Obecnie pracuję nad prezentem na Dzień Babci, tak więc zapraszam wkrótce :)

Pozdrawiam
Mirella


czwartek, 31 grudnia 2015

Żegnaj Stary Roku!

Witajcie :)

Pewnie już wszyscy szykują się na Sylwestrowe bale i imprezy, ale może ktoś jeszcze tu zagląda, dlatego postanowiłam zrobić jeszcze małe podsumowanie mijającego roku.

Był to dla mnie trudny rok i cieszę się, że się kończy. Przede wszystkim zmagałam się z jakąś chorobą, której nikt przez dłuższy czas nie umiał zdiagnozować. Teraz już wiem co było i jest powodem mojego złego samopoczucia, muszę tylko teraz rozpocząć leczenie, które będzie długotrwałe i prawdopodobnie do końca życia będę musiała się mocno kontrolować, no ale pocieszam się tym, że zawsze mogło być gorzej. Nauczyłam się żyć z celiakią, nauczę się żyć z chorą wątrobą.
Poza tym w tym roku moje dziecko poszło do szkoły, co okazało się dla niego dobrą, bezbolesną zmianą i mimo, że ma 6 lat i wiele osób uważało, że tak małe dzieci nie są przygotowane do nauki w szkole, on świetnie sobie radzi i jestem bardzo zadowolona z jego dotychczasowych osiągnięć.
Sama podjęłam też szereg ważnych dla siebie decyzji, które mam nadzieję znajdą swoją realizację w Nowym Roku i będzie to procentować na dalsze lata. Jestem ponad to szczęśliwa i mimo, że czasami odzywają się demony z przeszłości mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze i ja, Marcin i Tomek damy sobie ze wszystkim radę i będziemy szczęśliwi.


Wam wszystkim, którzy tu zaglądacie i chcecie czytać to co piszę i oglądać to co robię życzę w Nowym Roku spełnienia marzeń, małych i dużych, znalezienia siły i odwagi do realizacji wyznaczonych celów, życzę Wam też zdrowia, bo ono ma bardzo duży wpływ na nasze życie (wiem to po swoich doświadczeniach) uśmiechajcie się nawet przez łzy, bo zawsze nadchodzi dzień, w którym wszystko wygląda lepiej. Niech ten nadchodzący rok będzie lepszy dla każdego :)

A na koniec niech to motto będzie podsumowaniem tego czego Wam szczerze życzę na cały Rok 2016



Pozdrawiam serdecznie
Mirella 

niedziela, 27 grudnia 2015

W morskich klimatach

Witajcie po świętach :)

Tegorocznego czasu przed świętami nie poświęciłam na robienie bombek i świątecznych ozdób, ale miałam kilka zamówień na prezenty. Dziś pokażę Wam jeden z nich. Na szczęście osoba która zamawiała skrzynkę zrobiła kilka zdjęć, bo ja kompletnie zapomniałam o jej sfotografowaniu przed oddaniem jej nowej właścicielce. Ale udało się, mam zdjęcia i to całkiem niezłe, więc możecie obejrzeć dużą skrzynkę na biżuterię zamówioną na prezent w klimatach morskich. Zdjęcia które są na skrzynce podesłała mi dziewczyna, która ją zamawiała. Mi osobiście bardzo się podobały.







Jutro już normalny dzień, bez ciągłego szykowania jedzenia, zmywania naczyń i zabawiania gości. Moja pracownia posprzątana i pełna nowych przedmiotów do ozdabiania. Na realizację czeka zamówiona taca na Dzień Babci, tak więc zabiorę się do pracy, szczególnie, że nareszcie czuję nieodpartą ochotę do malowania i lakierowania :)

Pozdrawiam Was serdecznie
Mirella


środa, 23 grudnia 2015

Życzenia

Życzę Wam zdrowych i spokojnych świąt, pełnych miłości, radości i miłej rodzinnej atmosfery.
Pozdrawiam
Mirella

Na szkle

Witajcie :)

Dziś coś czego dawno nie robiłam - czyli decoupage na szkle. Butlę którą prezentuję robiłam na zamówienie. Jej przeznaczeniem ma być nalewka z winogron, dlatego motywy winogronowe się tu pojawiły.
Moje pierwsze prace były właśnie na szkle, na butelkach. Później to odłożyłam, bo skoncentrowałam się na skrzynkach i ogólnie przedmiotach drewnianych, ale miło robiło się tę butelkę. A ponieważ mam sporo szkła na półkach odstawionych do ozdobienia to myślę, że po świętach zmobilizuję się do ozdobienia przynajmniej kilku.



Pozdrawiam serdecznie i zapraszam :)
Mirella



niedziela, 20 grudnia 2015

Szkatułka retro

Witajcie,

po długiej przerwie w pracy z decoupage dziś mogę Wam pokazać moją najnowszą pracę. To szkatułka zamówiona. Dół jest pobejcowany i przyciemniony patyną, wylakierowany lakierem matowym, z metalową ozdobą. Wieczko z dobrze znanym motywem z seretki, postarzone również patyną i wylakierowane na połysk.




Trochę w tym roku zaniedbałam moje rękodzieło, ale mam nadzieję, że od nowego roku ta sytuacja się zmieni :)

Pozdrawiam
Mirella


sobota, 19 grudnia 2015

Świątecznie

Witajcie,

sobota u mnie dobiega końca. Większość rzeczy do zrobienia przed świętami już mam zrobionych. Dziś ubieraliśmy choinkę. W tym roku cała ubrana jest w moje bombki, które robiłam jeszcze rok temu. W tym roku jakoś nie miałam weny na robienie bombek i świątecznych ozdób. A ponieważ zostało mi sporo zeszłorocznych medalionów i bombek kulistych, to za namową męża wszystkie powiesiliśmy na naszej choince.




Tradycyjnie też nad kominkiem zawisła girlanda z lampek na których zawisły wyszywane przeze mnie bałwanki. Wszystkie są wyszywane na plastikowej kanwie. No i świeczki w lampionach - tego też nie może zabraknąć w moim świątecznym wystroju :)

Przed świętami jeszcze Wam coś pokażę, więc serdecznie zapraszam.

Pozdrawiam serdecznie
Mirella

piątek, 13 listopada 2015

Zmiany

Witajcie:)

Wszystkich, którzy do mnie zaglądają i zastanawiają się co się dzieje, że tak mało piszę i niewiele robię chciałam uspokoić, że nie zapomniałam o swoim hobby i blogu.
Zaszło w moim życiu jednak trochę zmian i po części one pochłonęły część mojego czasu i energii. Jak wiecie, zmagam się z kłopotami zdrowotnymi, które podłamały trochę moją psychikę i aby trochę się z tego otrząsnąć, aby znaleźć w sobie siłę do dalszego działania postanowiłam zacząć działać, bo uważam, że to jedyny sposób wyrwać się z marazmu w jaki wpadłam.

W najbliższym czasie będę się uczyć, bo zapisałam się do szkoły, ale chciałabym jak najszybciej zdobywaną wiedzę wykorzystywać zarobkowo. A zajmować się będę nadal rękodziełem, bo jakby na to nie spojrzeć jest to rękodzieło, jest to kreatywność i twórczość. A konkretnie jest to wizaż i stylizacja. Szkoła do której się zapisałam to Szkoła Makijażu, Wizażu i Stylizacji.
Jestem bardzo zadowolona z mojej decyzji. Co prawa bardzo się obawiałam czy to trafny wybór, ale moje wątpliwości rozwiały się całkowicie kiedy wróciłam z pierwszych zajęć.

Mam nadzieję, że oprócz robienia pięknego makijażu ślubnego, wieczorowego, fashion czy też profesjonalnego dla kobiety dojrzałej będę umiała dobrać i doradzić styl uczesania, a na podstawie analizy kolorystycznej też doradzę w kwestii doboru ubrań i ich kolorystyki. I tym właśnie chciałabym się zając za rok, gdy ukończę szkołę. Praca z ludźmi i dla ludzi. Spotkania z ciekawymi osobami, współpraca przy pokazach mody, sesjach zdjęciowych czy po prostu pomoc w doborze makijażu dla Panny Młodej.

Już teraz proponuję dziewczynom, które są z Poznania i okolic, a chciałyby abym na ich twarzach mogła potrenować zdobywaną wiedzę zachęcam do kontaktu. Bardzo chętnie się spotkam i wykonam makijaż, nawet tylko taki na próbę, do zdjęcia, aby móc później przeanalizować swoje błędy i mocne strony.

A teraz zdjęcia prezentujące to do czego będę dążyć :)






Zawsze wydawało mi się że potrafię się umalować, bo kiedyś uczono mnie jak zrobić makijaż sceniczny, do ostrych świateł, jakie tam są. Uczyła nas kosmetyczka, ale było to jakieś dwadzieścia lat temu. Od tego czasu zmieniły się trendy, zwyczaje i przede wszystkim kosmetyki. Teraz na rynku są dostępne kosmetyki, którymi można zdziałać prawdziwe cuda i jest ich tyle, że w zależności od zasobów portfela można mieć wszystko. Obecnie jestem na etapie kompletowania całego potrzebnego mi asortymentu i są to na razie kosmetyki mniej profesjonalne, ale równie dobre jakościowo i w akceptowalnej przeze mnie cenie. Do nauki w sam raz. Planuję jednak zastąpić je w późniejszym czasie kosmetykami profesjonalnymi, które w makijażu ślubnym, wieczorowym, czy studyjnym są niezbędne. 

Tyle informacji ode mnie. 
Miłego weekendu i dużo radości z tego co robicie.

Pozdrawiam 
Mirella




wtorek, 13 października 2015

Bombki dla Ciebie

Witajcie :)

Większość zaglądających to rękodzielnicy - zdaję sobie sprawę, ale gdyby ktoś chciał kupić sobie coś oryginalnego dla siebie, albo na prezent, to polecam bombki medaliony o średnicy 10cm.


Bombka 1


Bombka 2



Bombka 3



Bombka 4



Bombka 5



Bombka 6



Bombka 7



Bombka 8



Serduszka 9cm

Serce 1


Serce 2


Te i kilka innych chętnie sprzedam.
Zainteresowane osoby proszę o kontakt - mirellax@wp.pl

sobota, 3 października 2015

Ściana i cegiełki w kolorze amarantu

Witajcie :)

Zmalowałam taką skrzyneczkę. Z zamierzenia miała być to herbaciarka, czy takie znajdzie zastosowanie, nie wiem? Z założenia miała być dla mojej siostry na  jej nowe mieszkanie, ale z nią to nie jest tak prosto... to wymagającą osoba i nie wszystko przypasuje jej do gustu. Żeby nie "uszczęśliwiać" jej herbaciarką z kwiatkami, ptaszkami czy jeszcze jakimiś "ludowymi" motywami, poszłam z "pustymi rękami" najpierw zobaczyć to mieszkanie, aby ocenić co ewentualnie jej będzie pasować.
Mieszkanie bomba, dopracowane w najdrobniejszym szczególe, ale herbaciarka z filiżanką z epoki elżbietańskiej utrzymana w klimatach shabby chic kompletnie by nie pasowała... Już stwierdziłam, że sprezentuje jej coś ze sklepu, ale przeglądając pinteresta znalazłam super zdjęcie. Takie szarości jakie są w kuchni mojej siostry i dokładnie ten kolor amarantowy, fuksja, czy jak kto chce może go określić. I zrobiłam tę herbaciarkę. Grafitową bejce chciałam pobielić, ale w końcu ją tylko lekko zeszlifowałam i wyszło to co widać na zdjęciach. Siostra jeszcze jej nie widziała. Czy ją będzie chciała - to się okaże.




bardzo mi się podobają te cegły


i to są te przetarcia




a tak wygląda środek


Taka trochę nie moja ta herbaciarka. Jeszcze jakiś czas temu nie zrobiłabym skrzynki z parą odrapanych drzwi i odłażącym tynkiem z cegieł w kolorze fuksji, ale im więcej przyglądam się tej skrzynce tym bardziej się do niej przekonuję. 

A tak na marginesie za tydzień zaczynam nowy rozdział w moim życiu. Też związany z rękodziełem... takim trochę innym, żadna z Was nie wpadnie na to co to będzie - zaglądajcie bo napiszę co planuję :)

Pozdrawiam serdecznie
Mirella